-wędrując w poszukiwaniu swojej ciszy
zaszliśmy tak daleko gdzie czas się zatrzymał
to i my zatrzymaliśmy się
na zawsze...

czwartek, 14 maja 2015

Produkcja farmaceutyczna?

        Z dzieciństwa bardzo wyraźnie pamiętam smak vibowitu zeżartego paluchem wprost z opakowania,Tusipectu oraz chlorochinaldinu najsmaczniejszego na świecie.
       Hmm nasze dzieciństwo nie było zbyt obfite w słodycze zatem każdy produkt z podwyższoną zawartością cukru to był rarytas.
        Oczywiście każda szanująca się gospodyni posiadała arsenał przetworów własnych .Dżemy nalewki a czasem wędliny oraz obowiązkowo syrop z pączków sosnowych.
     Pączki pieczołowicie zbieraliśmy na Zamkowisku gdzie wysiała się cała masa sosenek .4 słoiki zalane gotowanym syropem sporządzonym z 2 kg cukru oraz 400 ml wody .Oraz jeden słoik zalany spirytusem .Teraz z utęsknieniem czekamy na przeziębienie :)

Krok w nowoczesność .....w nieśmiertleność jednak.

        Zaczeliśmy bardzo poważny etap naszego remontu.Dążymy do cywilizacji -czyli światło w suficie oraz woda w ścianie.
        Niby nic nadzwyczajnego jakby się zdawało, przecież w tych czasach każdy ma to i my też chcemy mieć.
        Dzwonię na szanowną infolinię prądo-dawcy i jak się okazuje możemy do Ełku ,możemy do Suwałk wszędzie gdzie bliżej możemy -klasnełam w ręce i dzwonię ......niestety nie możemy za to możemy osobiście w Sokółce .
"-proszę Państwa bo nas nie ma ,nas Sokólki nie ma ,znaczy jesteśmy ale ogólnie to nas tu nie ma dlatego na infolinii nie podali."
         Bareja nie powstydziłby się scenariusza hmm.Ogólnie to prąd tak możemy mieć za rok bo zimą wiadomo zimą sie nie pracuje.Ale można też  za miesiąc taki powietrzem prąd -bierzemy :) .Wniosek i czekamy na umowę potem warunki oraz parametry ,projekty no i prąd będzie uff genialnie bo bez prądu ani rusz.
    Woda.....to może studnia głebinowa?
  Niestety może będzie na 40 metrach( 40x150zł )
może głębiej -jak głębiej to zażeleziona jak płycej to bakterie coli -tak czy inaczej trzeba będzie uzdatniać ,
czyli stacja uzdatniająca (5000zł +500zł rocznie )
Hmm a w każdym wypadku hydrofor(-1000zł)
studzienka (500zł)
pompa (500zł)
no i extra koszt  prądu .-tak drogo ze po 10 latach się zwróci ......

       Zatem po ludzku jak inni z wodociągów ........niestety tam nic nie jest po ludzku .Po ludzku to chyba najłatwiejsze z listy warunków to będzie otrzymanie w Olsztynie pozwolenia od telekomunikacji ale nijak nie wiem jak mam wyjaśnić ze dom ma 100 lat  i nie mam księgi budowy i nie odebrał inspektor i że nie wybudowałam sobie wczoraj domu jako samowola hmm -słyszałam ze mycie skraca życie może postanowię być nieśmiertelna i zrezygnuję z luksusu posiadania wody?