-wędrując w poszukiwaniu swojej ciszy
zaszliśmy tak daleko gdzie czas się zatrzymał
to i my zatrzymaliśmy się
na zawsze...

piątek, 10 listopada 2017





Lipa centralnie na środku naszego jesiennego pola -ile zadumy jest w tym polu i jeszcze więcej moich myśli pod tą lipą.

 Równie jesienna droga przez naszą wieś gdy jechaliśmy wczesną porą kiedy wysiewaliśmy wapno ....ehh zdjęcie cudne ale robota masakryczna była.
No i jakby nie patrzeć przeglądając zdjęcia trafiłam na to cacko Beksińskiego-jego -mój ulubiony obraz jakby to nie brzmiało. 

Jednego jestem pewna to jest jesienny obraz koniec i kropka.I niedługo moja-jego kopia zawiśnie na mej ścianie.Niedługo to oczywiście pojęcie abstrakcyjne ,niezapominajmy że wciąż remont w trakcie czyli nie mam ściany :)